Wakacyjny Beach Walk od Yankee Candle

Hej kochani!

Dawno mnie tu nie było, a wakacje nastały już jakiś czas temu, więc przychodzę do Was z iście wakacyjną świecą. Tym razem chciałabym Wam opowiedzieć o Beach Walk od Yankee Candle. Od początku nie do końca byłam przekonana do tej świecy, jednak postanowiłam dać jej szansę. Pomyślałam, że może przekona mnie czymś do siebie po odpaleniu. Czy udało nam się znaleźć wspólny “język”? Opowiem Wam o tym niżej.

Opakowanie i palenie

Powiem Wam, że dawno nie widziałam tak ładnej świecy z Yankee Candle. Przepiękne zdjęcie w bardzo wakacyjnej i delikatnej tonacji. Przedstawia klapki na drodze do plaży, trawy oraz morze w oddali – coś tak banalnego, a wygląda znakomicie.Błękitny wosk dodaje uroku całej świecy przywodząc na myśl orzeźwienie i świeżość kiedy na nią patrzymy. Świeca pali się naprawdę dobrze – basen przy pierwszym paleniu po 2-3h. Nie tuneluje ani nie gaśnie. Bawełniany pojedynczy knot (co w Yankee Candle jest normą) spokojnie daje sobie radę.

Zapach

O dziwo jest to zapach wakacyjny, plażowy, który pachnie pinacoladą i tropikalnymi owocami. Jest to zapach delikatnie perfumeryjny, ale nie słodki, bardziej słony i odświeżający. Beach Walk jest dla mnie w miarę ok jako jeden z niewielu plażowiaków. Raczej należy do zapachów świeżych, ale tylko w pierwszej chwili. Niestety przy dłuższym paleniu staje się ciężki, a cała delikatność ulatuje. Bardziej pasuje do toalety (choć nie pachnie morską bryzą czy męskim żelem pod prysznic) niż do sypialni. Raczej traktuję tą świece jako rzadką odskocznię od tych słodkich zapachów, jednak ta świeca na pewno nie zagości na mojej liście letnich Must Have.

Wyobraźcie sobie popołudniowy spacer po plaży kiedy morska bryza owiewa Wasze ciało, morskie fale dotykają Waszych stóp, a sól morska osadza się na Waszej skórze. Tak właśnie pachnie ta świeca. Nie jest to zapach stricte wakacyjny i przepełniony owocami, więc na pewno przypadnie tym którzy lubią zapachy ciężkie, nie owocowe czy kwiatowe, a ozon i sól morska jest dla nich jedną z ulubionych nut zapachowych. Zapach jest dosyć mocny, ale nie na tyle, aby wypełnić cały dom. Z 1-2 pomieszczeniami jeszcze sobie poradzi, ale jeśli oczekujemy większej ilości to raczej nie ma na to szans.

Dostępność

Yankee Candle stworzyło ten zapach już dawno temu, jednak ich nakład szybko się skończył, a świeca nie była zapachem w standardowej kolekcji. Tego lata Yankee Candle wydało remake tej świecy z nieco odświeżonym zdjęciem i nowym designem etykiety, jednak pozostając nadal przy klasyku. Według starych wyjadaczy wśród świec zapach jest bardzo podobny do tej z pierwszej partii stworzonej lata temu. Dlatego teraz bez problemu możemy spotkać tą świecę na różnych stronach internetowych i kupić ją w normalnej cenie.

Podsumowując

Nie mogę powiedzieć żeby to była moja ulubiona świeca na lato. Jest ok, ale nie jest czymś wyjątkowym dla mnie. Oczywiście wszystko zależy od gustu – jedni lubią bardziej świeże zapachy, inni bardziej słodkie, kwiatowe czy owocowe kompozycje na lato. Na mnie ta świeca nie zrobiła większego wrażenia, a po jej odpaleniu utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie dla mnie.

Trzymajcie się!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.