Trwałe pomadki Maybelline Superstay Matte Ink

Hej kochani!

Wiem, że wiele z nas, kobiet szuka swojego ideału, jeśli chodzi o makijaż ust. Najważniejszy jest odpowiedni kolor pomadki i jej trwałość. Ja preferuje głównie pomadki o matowej formule i raczej nie przepadam za błyskiem na ustach. Spotykałam się często z opiniami „Jak to robisz, że pijesz, jesz, rozmawiasz, a Twoja pomadka jest w stanie niewzruszonym od samego rana”. Tak kochani, znalazłam coś co świetnie spisuje się u mnie, u moich koleżanek, jak i u naprawdę dużej ilości kobiet.

Chciałabym przedstawić Wam pomadki Superstay Matte Ink z Maybelline. Wiem, że część z Was może świetnie znać już te pomadki, w końcu to nie żadna nowość na rynku makijażowym, ale będę się cieszyć, jeśli choć parę z Was dowie się o istnieniu tych pomadek i przekona się do ich zakupu po przeczytaniu mojego posta 🙂

A teraz zaczynajmy…

Kolory

Odcienie tych pomadek są naprawdę przeróżne. W asortymencie Superstay Matte Ink znajdziecie pewnie z 15 albo nawet i więcej kolorów. Niestety nie ma jednej konkretnej grafiki, która przedstawiałaby dokładnie wszystkie kolory i ich swatche. Ja posiadam dokładnie 4 kolory: 10, 15, 20 i 125. Poniżej krótko Wam o nich opowiem i pokażę co nieco.

  • 10Dreamer – Pudrowy róż świetnie nadający się na lato. Dodaje uroku i młodzieńczej świeżości. Moim zdaniem dobrze będzie pasował blondynką, jak i szatynką.
  • 15Lover – Brudny róż idealny na co dzień. Bardzo uniwersalny kolor pasujący dla każdego nie ważne jaki ma kolor włosów, oczu czy skóry. Jest to chyba kolor, który używam najczęściej i jestem bardzo z niego zadowolona.
  • 20Pioneer – Zimna czerwień dodająca elegancji. Świetna na większe wyjście, jeśli chcemy zaznaczyć nasze usta i nadać makijażowi tajemniczości. Sprawia, że uśmiech staje się bardziej biały, dzięki zimnym tonom, dlatego super maskuje żółty odcień. Jest to chyba jadyna czerwona pomadka, którą uwielbiam tak bardzo, i która świetnie na mnie wygląda 😉
  • 125Inspirer – W rzeczywistości pudrowo różowy kolor, jednak przy Dreamerze bardziej wpada w pomarańcz i to na zdjęciu poniżej bardzo widać. Nie jest on aż tak pomarańczowy, więc spokojnie możecie go kupić ze spokojną głową 🙂

Poniżej macie zdjęcie swatchy wszystkich kolorów.

Konsystencja i użycie

Konsystencja jest świetna – bardzo kremowa/budyniowa. Niektórzy mówią, że jest nieco jak guma na ustach, ale ja nie mam takiego skojarzenia. Nie ma problemu z nakładaniem żadnej z pomadek, jednak mimo wszystko, rozprowadzam je na ustach za pomocą pędzelka do ust. Sprawia to, że kolor nie jest tak mocno nabudowany, a na ustach nie robi się skorupa. Nie zauważyłam też, aby którakolwiek z tych pomadek wysuszała mi usta.

Trwałość i wydajność

Trwałość to zdecydowanie najważniejsza cecha tej pomadki. Naprawdę świetnie się utrzymuje wiele godzin. Bez problemu wytrzyma 8h w pracy, a jeszcze ponosicie ją do samego wieczora. Jest to produkt nie do zdarcia i spokojnie mogłabym zaryzykować mówiąc, że przetrwają na ustach ok. 16 h. Co do wydajności to u mnie bez problemu sprawuje się bardzo długo, jednak tak jak pisałam Wam wyżej, nakładam tylko dwa paseczki produktu i rozsmarowuje to pędzelkiem, dlatego nie zużywam dużo produktu. Sądzę, że każdy z tych kolorów spokojnie posłuży mi parę lat.

Cena i dostępność

Dostępność jest bardzo dobra – możecie znaleźć je zarówno stacjonarnie, jak i online, jednak muszę zaznaczyć, że zdecydowanie najbardziej opłaca się je kupić na ezebrze.

Cena w wielu drogeriach jest naprawdę przeróżna. Można spotkać je za niecałe 15 zł, jak i za ponad 30 zł. Wszystko zależy jak dobrze szukamy 😉 Dlatego przychodzę do Was z pomocą i jeśli nie chcecie przepłacać za te pomadki Superstay Matte Ink z Maybelline to polecam Wam kupić je na stronie Ladymakeup, do której link macie [tutaj]. Znajdziecie tam zarówno te cztery kolory, o których pisałam powyżej, jak i dużo, dużo więcej odcieni tych pomadek. Naprawdę jest w czym wybierać, a do tego cena za jedną pomadkę to jedynie 14,77 zł + darmowa darmowa dostawa powyżej 100 zł! Jeżeli uwielbiacie je jak ja, a przy tym Was zapas się kończy, bądź nigdy jeszcze ich nie używałyście i chcecie wypróbować to jest to świetny moment żeby je nabyć 🙂

Recenzja została napisana według mojej oceny nt. pomadek, jednak post powstał we współpracy z marką Ladymakeup.

Demakijaż

Wiem, że wiele osób miało problem z usunięciem tych pomadek. Ja swego czasu również zastanawiałam się jak usunąć te pomadki wieczorem, kiedy pod wpływem płynu micelarnego nic się nie działo i znalazłam dwa wyjścia.

  1. Rozpuszczenie olejkiem do demakijażu, a potem umycie ust żelem do mycia twarzy.
  2. Użycie chusteczek do demakijażu Nivea Micellair (zdjęcie macie poniżej)

Podsumowanie

Pomadki Superstay Matte Ink z Maybelline to zdecydowanie mój strzał w 10! Fajna konsystencja, a do tego są to najlepiej trzymające się pomadki na ustach na rynku w świetnej cenie. Sądzę, że nie znajdziecie nic lepszego od tych pomadek jeśli chodzi o wykończenie matowe. Jeśli jeszcze nie miałyście z nimi kontaktu to mega polecam! Na pewno pieniądze wydane na te pomadki nie będą pieniędzmi źle wydanymi na jakiś bubel.

Dawajcie znać pod postem tutaj bądź na Instagramie czy znacie te pomadki i jaki kolor najbardziej lubicie 🙂

Trzymajcie się!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.