Indyjska lekkość czyli szampon Shikakai od Hesh

Witajcie kochani!

Dziś przychodzę do Was z szamponem Shikakai od firmy Hesh.

Indyjskie kosmetyki odznaczają się tym, że w swoim składzie mają bardzo dużo naturalnych olejków, dzięki którym można zawdzięczać piękne i błyszczące włosy. Chyba nie raz każdy z Nas podziwiała arabki o kruczoczarnych lśniących i mocnych włosach. Postanowiłam wypróbować szampon indyjski i zobaczyć jak sprawdzi się on na moich włosach.

Co obiecuje producent?

Opis:

„Łagodnie oczyszcza włosy. Szampon idealny do włosów przetłuszczających się i skłonnych do łupieżu. Niezwykle łagodny szampon z ekstraktem Shikakai delikatnie myje włosy nie naruszając bariery lipidowej skóry. Włosy stają się nawilżone, odżywione, dobrze się rozczesują i układają. Szampon pomaga utrzymać równowagę biochemiczną skóry głowy.”

Skład:

Aritha, neem, rosemaryoil, methi, tulsi

Gama rodzajów:

Są trzy rodzaje szamponów. Każda o innym działaniu.

  • Shikakai – łagodnie oczyszczający, do włosów przetłuszczających się i skłonnych do łupieżu.
  • Amla – wzmacniający i odbudowujący, do codziennego stosowania
  • Neem – ziołowy, przywracający równowagę skóry głowy z ekstraktem z neem i rozmarynem.

Dziś skupie się na Shikakai – pierwszym

Co ja sądzę o tej masce?

Opakowanie

Opakowanie jest nieduże i estetyczne. Biała butelka i zamknięcie pomarańczowe. Na naklejce widzimy arabki zajmujące się pielęgnacją włosów oraz roślinę Shikakai.

Konsystencja

Jeśli chodzi o konsystencje to jest ona normalna. Płyn nie za gęsty ani za rzadki. Bardzo dobrze się pieni. W porównaniu z drogeryjnymi szamponami to wystarczy połowa tego co zawsze nalewamy na dłoń, aby umyć całe włosy.

Działanie

Włosy są dobrze oczyszczone i lekkie, a przy tym również lśniące. Czuć to już przy płukaniu, że nic ich nie obciąża. Przy drogeryjnych szamponach muszę myć włosy codziennie, bo już po jednym dniu są lekko przetłuszczone. Przy tym szamponie wystarczy umyć je co 2 dni. Jeśli chodzi o funkcję przeciwłupieżową to nie mogę tego stwierdzić, gdyż nie posiadam łupieżu.

Kolor

Pomarańczowy płyn.

Zapach

Według mnie zapach tego szamponu jest okropny, jednak kiedy pytałam inne osoby to mówiły, że nie taki zły i pachnie olejkami. Może z moim nosem jest coś nie tak, ale naprawdę ma bardzo mocny, aromatyczny zapach olejków, który utrzymuje się na włosach pewien czas.

Wydajność

Jest wydajny. Nie potrzeba wiele, aby umyć głowę, a ma 200 ml.

Użycie

Nakładanie jest przyjemne. Tak naprawdę już po momencie kontaktu z włosami i wodą wytwarza się piana, dzięki czemu mycie głowy idzie szybko. Producent zaleca masować włosy i skórę głowy przez ok. 2-3 min. Zmywanie jest łatwe. Nie ma problemu, że coś zostanie na głowie. Nie jest on tłusty (a wręcz przeznaczony do zmywania olejów z włosów), więc zmywanie przebiega bez żadnych problemów.

Cena

Na stronie KosmetykiNatura.pl kupiłam go za 15,50 zł. Na stronie producenta Hesh jest on po 22 zł, za to na Himalayaherbs.pl jest już za 30 zł czyli prawie dwa razy droższy niż na KosmetykachNatury.pl, dlatego trzeba dobrze poszukać, aby dorwać go w naprawdę dobrej cenie i nie przepłacić.

Dostępność

Jeśli chodzi o dostępność w Internecie to jest on dostępny. Kiedy wpiszemy „Szampon Shikakai Hesh” to najczęściej będzie nam wyskakiwał w wersji w proszku, ale jest parę stron, na których jest on dostępny jako płynny szampon. Jeśli chodzi o dostępność stacjonarną to myślę, że znajdziemy go w sklepikach z indyjskimi kosmetykami.

 

Zalety

Wady

  • Opakowanie
  • Trzy rodzaje, ale tak naprawdę każdy coś dla siebie znajdzie
  • Świetna konsystencja , która dobrze się pieni
  • Dobrze się nakłada i zmywa
  • Działanie – czyste, lekkie i lśniące włosy, nie przetłuszczają się szybko
  • Wydajny – potrzeba niewiele, aby umyć całą głowę
  • Jeśli znajdziemy go poniżej 20 zł to jest to super oferta cenowa
  • Zapach – może komuś nie podpasować
  • Średnia dostępność

 

Podsumowanie

Produkt ten zasługuje na porządną 5+. Może zapach nie jest za ładny, ale jeśli chodzi o efekty działania tego szamponu to nie można mu nic zarzucić a wręcz inne szampony powinny mu zazdrościć. W dodatku cena nie jest wysoka w stosunku do dosyć dużej wydajności. Jest to jeden z niewielu szamponów, o którym można powiedzieć, że jest prawie idealny.

Czy kupiłabym po raz kolejny ten produkt?

Zdecydowanie tak! Zamówiłabym również inne rodzaje do wypróbowania, ale ten rodzaj (Shikakai) na pewno musiałby znaleźć się w moim zamówieniu.

 

A Wy wypróbowałyście już jakieś produkty indyjskiego pochodzenia? Jakie są Wasze odczucia na temat tych kosmetyków? A może przymierzacie się do zakupu, któregoś rodzaju?

 

Piszcie w komentarzach!

 

Facebook Comments

2 thoughts on “Indyjska lekkość czyli szampon Shikakai od Hesh

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.