Resibo – naturalne kosmetyki, których nie polubiłam

Hej kochani!

Mam nadzieję, że wszyscy byliście już na wyborach prezydenckich, a jeśli nie to czas się ruszyć. W końcu to nasz obowiązek i narzekając na władzę za jakiś czas nie będziemy sobie chociaż pluli w brodę, że nie próbowaliśmy tego zmienić.

Dodatkowo postanowiłam, że będę publikować posty na blogu w niedzielę co tydzień. Dlaczego? Z prostej przyczyny – najwięcej z  Was wpada na mojego bloga w weekend, a niedziela to dzień wolny dla większości osób, dlatego właśnie w ten dzień będzie ukazywał się zawsze nowy post. Nie wiem czy będzie to jakaś konkretna godzina czy nie, ale jak na ten moment chcę się tego trzymać 🙂

Dziś przychodzę do Was z kosmetykami o naturalnych składach – mowa tutaj o marce Resibo. Kupiłam trzy produkty na jakiejś promocji jakiś czas temu i chciałam się podzielić z Wami swoim zdaniem o tych kosmetykach. Wiele osób zachwyca się tą marką i ma swoich ulubieńców wśród ich produktów, a jak historia potoczyła się u mnie?

Żel myjący do twarzy z ekstraktem z brzoskwini

Zanim go kupiłam to spotkałam się z wieloma bardzo pozytywnymi opiniami nt. tego produktu. Zachęcona nimi chciałam sama go przetestować na własnej skórze i zobaczyć czy u mnie również sprawdzi się tak dobrze. Opakowanie jest ładne, zachowane w ogólnej kolorystyce marki. Produkt ma pojemność 125 ml.

Konsystencja jest żelowa, łatwo rozprowadzająca się po twarzy. Dobrze się pieni i myje, nie wysusza skóry, dzięki ekstraktowi z brzoskwini. Ma przyjemny, delikatny zapach brzoskwini, ale nie jest to sztuczny zapach. Jest wydajny i spokojnie wystarczył mi na parę miesięcy. Do umycia całej twarzy bez problemu starczy nieduża kropka produktu. Żel ma naturalne składniki, a jego skład możecie znaleźć poniżej.

Na początku byłam z niego bardzo zadowolona. Niestety po pewnym czasie nie był on już wystarczający dla mojej skóry. Przed nim używałam żeli do mycia twarzy z drobinkami peelingującymi, dzięki czemu moja skóra była wygładzana każdego dnia. Jako posiadaczka cery mieszanej moja skóra potrzebuje peelingu co parę dni, aby była gładka, bez grudek. Dzięki żelom myjącym z peelingiem mogłam zapomnieć o peelingach i wystarczało, że po prostu je używałam. W tym żelu tego bardzo mi brakowało – tych drobinek ścierających,  dlatego pomimo fajnego oczyszczania skóry raczej nie kupiłabym po raz kolejny tego produktu. Jeśli masz skórę wrażliwą bądź suchą, która nie potrzebuje dobrego i częstego złuszczania to uważam, że ten żel do mycia twarzy może przypaść Ci do gustu.

Cena: 39 zł

Naturalny krem do rąk

Pisałam Wam już wcześniej o tym produkcie tutaj. Pomimo wielu dobrych opinii powiedziałabym, że jest to raczej średniak. Konsystencja jest normalna i dosyć dobrze się rozsmarowuje na rękach. Sucha skóra od razu zostaje odżywiona, jednak efekt trwa tak długo jak krem mamy na swoich dłoniach. Zapach jest okropny, co daje wielki minus temu produktowi (na rynku jest dużo kremów o dobrym działaniu z ładnym zapachem). Cena jest dosyć wysoka jak na krem o pojemności 75ml, choć muszę przyznać, ze krem jest wydajny i niewielka ilość spokojnie wystarczy na całe ręce.

Zdjęcie składu wstawiam Wam poniżej.

Nie kupiłabym tego kremu po raz kolejny, a tym bardziej jego cena nie zachęca do kolejnych zakupów. Działanie nie było zachwycające i naprawdę są inne, lepsze kremy, które pomogą suchej skórze dłoni, a nie ten krem.

Cena: 29 zł

Rozświetlający krem do twarzy

Byłam bardzo ciekawa tego rozświetlającego efektu w tym kremie, dlatego go zamówiłam. Pierwsze wrażenie było naprawdę bardzo dobre. Krem przychodzi w kartonowej tubie – bardzo ładnej, mieniącej się na tęczowe kolory.  W środku znajduje się niewielkie opakowanie z pompką. Dzięki takiemu rozwiązaniu do kremu nie dostają się bakterie. Mieści ono 30 ml kremu, więc to dosyć niewiele jak na krem w takiej cenie.

Konsystencja kremu jest dosyć gęsta, treściwa. Krem jest w kolorze białym, jednak mieni się błyszczącymi drobinkami, które nadają tego rozświetlenia naszej skórze. Zapach kremu jest okropny. Śmierdzi trochę jak zjełczały krem. Nie ma ładnego zapachu, a do tego utrzymuje się on dosyć długo na naszej twarzy. Cena jest bardzo wysoka jak na taką pojemność i raczej średnią wydajność.

Najlepsze zostawiłam sobie na koniec. Jeśli chodzi o działanie to… jak dla mnie jest ono beznadziejne. Nie lubię efektu świecącej skóry, a właśnie taki efekt daje ten krem. Po pierwsze, moja skóra błyszczy od razu po posmarowaniu. Dosłownie jakbym pokryła całą twarz rozświetlaczem w płynie. I nie jest to delikatny blask, a takie mokre błyszczenie się skóry jakbym była spocna non stop. Po drugie, ten krem powoduje mega szybkie przetłuszczanie się mojej skóry. Dosłownie chwila moment i już jest ona tłusta po całości. Najbardziej na policzkach tuż przy nosie, pod oczami sebum jest najbardziej widoczne.

Po trzecie, nie nadaje się on pod makijaż. Podkład (nawet matujący i zmatowiony pudrem) już po chwili zjeżdżał mi z twarzy, co spowodowane było przetłuszczeniem się skóry. Po czwarte, jeśli macie tłustą skórę to może on zapychać. Nie zauważyłam, aby tak się stało u mnie, ale używałam ten krem dosłownie parę razy i to nie dzień po dniu.

Zdjęcie składu macie poniżej.

Bardzo nie polecam tego produktu i na pewno będę go odradzać innym osobom. Nie wiem jak sprawdza się u osób z suchą skórą, ale u mnie jest to totalny niewypał.

Cena: 69 zł

Podsumowanie

Nie wiem skąd wzięła się wielka popularność marki Resibo i ich produktów, które uważane są za bestsellery poprzednich lat. U mnie w dużej mierze były to średniaki albo nie sprawdziły się u mnie wcale. Składy to jedno, a działanie kosmetyków to drugie. Dla mnie ważniejsze jest to, aby kosmetyk działał, a moja skóra się z nim polubiła bez żadnych komplikacji. Do tego fajnie gdyby konsystencja była ok i miała ładny zapach. Niestety te kosmetyki totalnie do mnie nie przemawiają. Nie dogadaliśmy się z 2 produktami na 3. Nie mówię, że te kosmetyki są złe. Może u kogoś innego działają cuda, ale u mnie nie sprawdziły się i nie polecę ich nikomu.

Dajcie znać jak u Was się one sprawdziły.

Do następnego razu 😉

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.