Pomada Brow Artist Paradise od Loreal Paris

Hej kochani!

Dawno mnie tu nie było, ale nie miałam czasu pisać – praca i urlop. Do tego piękna pogoda za oknem nie zachęca do długiego siedzenia przed komputerem o ile nie jest to wymagane. Podczas tak pięknej pogody nie ma również czasu, aby wykonywać długi i żmudny makijaż, który po paru godzinach i tak spłynie w upale. W takich momentach stawiam na lekki dzienny makijaż, który będzie obejmował najważniejsze kroki. Twarz – krem z filtrem spf, pomadka – matowa, tusz do rzęs – który nie opada pod oczy i pomada do brwi – dla podkreślenia. Co ciekawe jakieś 7-8 lat temu nie używałam żadnej pomady czy kredki przez co moje brwi były prawie niewidoczne. Po wielu próbach i błędach w doborze idealnego koloru dla mnie, w końcu go znalazłam. Dlatego dziś przychodzę do Was z jednym z moich największych kosmetycznych hitów, którego używam od wielu lat. Mianowicie jest to pomada Brow Artist Paradise od Loreal Paris.

Opakowanie

To idealne opakowanie dla pomady, ponieważ mieści tyle produktu ile trzeba (3 g) oraz ma nieduży pędzelek do makijażu brwi schowany w „rączce”. Pędzelek jest dobrej jakości i bez problemu nakłada się nim produkt na brwi. Oprócz tego warto zaopatrzyć się w szczoteczkę do brwi, ale nie jest to bardzo konieczne. Opakowanie zewnętrzne jest bardzo ładne i eleganckie, a przy tym nieduże.

Konsystencja

Konsystencja pomady na początku jest bardzo masełkowa i pędzelek gładko po niej sunie. Z czasem robi się nieco twardsza, ale nie zasycha tak bardzo jak inne pomady. Bez problemu nakłada się na włoski i skórę pod nimi, a dzięki delikatnemu kryciu da radę stworzyć nią efekt ombre. Pomada bez problemu trzyma się cały dzień i zmywa się zwykłym płynem micelarnym.

Mój TIP: Zawsze pomiędzy nabieraniem pomady obracam pojemniczek do góry nogami na chusteczkę żeby produkt miał jak najmniej kontaktu z powietrzem, dzięki czemu pomada tak szybko nie zasycha.

Kolor

Kolory są 3. 102 to Warm Blonde, 103 Chatain i 104 Brunette. Ja posiadam kolor nr 103 i powiem Wam, że jest naprawdę ok przy delikatnych rysach twarzy i kasztanowych włosów. Bez problemu myślę, że również posłuży blondynkom, ponieważ jest to kolor jasnego brązu o ciepłych tonach. Nie jest to pomada mocno napigmentowana, więc nawet jeśli nie macie doświadczenia z malowaniu brwi pędzelkiem, nie zrobicie sobie nim krzywdy.

Dostępność i cena

Pomada jest bardzo dobrze dostępna zarówno w internecie, jak i stacjonarnie. Różnice można odczuć w cenie, ponieważ stacjonarnie w Rossmannie możecie zapłacić dwukrotność ceny z internetowych drogerii. Dlatego właśnie polecam zamówić ją przez internet. Rozbieżność cen w internecie jest różna – zaczynają się nawet od 11 zł kończąc na ponad 40 zł, jednak w Rossmannie cena regularna wynosi 63 zł, co przewyższa nawet najwyższą cenę internetową.

Podsumowanie

Powiem Wam, że według mnie to najlepsza pomada do brwi jaką miałam i dlatego od 5 lat się z nią nie rozstaję i nie zmieniam na nic innego (a uwierzcie, że wiele innych polecanych pomad wypróbowałam). Ma pędzelek w komplecie, który jest częścią opakowania, a to dla mnie bardzo ważne. W innym wypadku zazwyczaj potem szukam pędzelków z zestawu. Ma świetną konsystencję i kolor, który idealnie do mnie pasuje – ciepły i delikatny. A co najważniejsze jest w fajnej cenie (w internecie) jak na kosmetyki z wyższej półki drogeryjnej. Jeśli jeszcze go nie testowaliście to bardzo Wam polecam 🙂

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.