Luksusowy płyn micelarny ze złotem

Hej kochani!

Jak Wam mija halloweenowy weekend? Mnie niestety rozłożyło i jedynie mogłam pooglądać coś „bardziej krwistego” w domu. Mam nadzieję, że szybko mi to minie i już jutro będzie o wiele lepiej.

Dziś przychodzę do Was z krótkim postem nt. luksusowego płynu micelarnego z koloidalnym złotem od Christiana Laurenta. Pierwszy raz zobaczyłam go u Zuzi z kanału Lamakeupebella, która bardzo go polecała, więc musiałam go wypróbować 🙂 Już Wam opowiadań o moich odczuciach na jego temat.

Konsystencja, kolor, zapach i opakowanie

Jest to bezbarwny płyn o bardzo lejącej i wodnistej konsystencji zamknięty w dużej butelce o pojemności 500 ml. Ta pojemność starczy nam na naprawdę długi czas przy codziennym użytkowaniu. Etykieta jest bardzo elegancka i pasująca do tego priduktu. Jego zapach jest ładny i taki „ekskluzywny”. Nie pachnie kwiatami ani owocami, a jakimś drogim kremem (tak mi ten zapach się kojarzy).

Użytkowanie

Płynu micelarnego używam głównie wieczorem, aby zmyć makijaż i muszę Wam powiedzieć, że bez problemu radzi sobie z pomadkami wodoodpornymi. Myślę, że spokojnie poradzi sobie z każdym wodoodpornym makijażem (choć pewności co do tego to nie mam ;)). Nie mam skóry wrażliwej, więc nie wiem czy wrażliwców będzie piekł w oczy – ja u siebie tego nie zauważyłam. Jedyną jego wadą jest smak – po zmyciu pomadki raz przez przypadek oblizałam usta i były one gorzkie, ale płynu micelarnego raczej nie kupujemy żeby go pić 😉 Pamiętajcie również, że płyn micelarny służy tylko do zmycia wierzchniej warstwy makijażu i zabrudzeń, które osadzają się na naszej twarzy w ciągu dnia. Kolejnym krokiem jest oczyszczenie twarzy za pomocą żelu bądź pianki do twarzy.

Poniżej wstawiam Wam jego skład:

Podsumowanie

Nie potrafię określić płynu micelarnego w skali lubienia, więc nie powiem żeby był to mój ulubiony produkt tego rodzaju. Jest po prostu fajny i ładnie pachnie. Plusem jest duża wydajność i pojemność oraz jej stosunek do ceny. Bardzo często możecie znaleźć go na promocji w Rossmannie i raczej nie jest to produkt, który szybko ucieka z koszyka 🙂 Warto go przetestować jeśli jeszcze nie mieliście okazji.

Wesołego Halloween!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.