Kosmetyki Rosie – część 2

Hej kochani!

Tak jak wspominałam w ostatnim poście (który znajdziecie tutaj), dziś przyszedł czas na drugą część kosmetyków Rosie. Kolejna część ukaże się niedługo – nie wiem jeszcze dokładnie kiedy. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będziecie mogli przeczytać część 3 i zarazem ostatnią część z cyklu kosmetyków Rosie.

Dziś opowiem Wam o 5 kosmetykach:

  • Paleta cieni do powiek – Blue eyes
  • Żelowy mus – Tokyo i Cannes
  • Kredka do brwi – Marilyn
  • Mineralny podkład matujący – French Vanilla
  • Dwustronna kredka do ust – Young Wild & Free

Paleta cieni do powiek – kolor Blue eyes

Jest to super pomysł dla osób, które szukają paletki z kolorami dopasowanymi do ich koloru oczu. Istnieją cztery warianty – do oczu niebieskich, zielonych, brązowych i paletka z odcieniami nude. Według mnie paletki nieznacznie różnią się od siebie posiadanymi kolorami – w każdej paletce jest delikatny róż, jasny beż i brąz. Fajna alternatywa dla dużych palet, które nie najlepiej sprawdzają się w podróży. Beżowe opakowanie jest zdobione w niebiesko-różowe mandale. W środku znajduje się lusterko.

W wariancie do niebieskich oczu, którą posiadam, znajduje się pięć  głównych kolorów – beż, złoto, róż, brąz i fiolet. Pigmentacja cieni jest słaba, więc jeśli szukacie palety, która nada mocnego wyrazu Waszemu spojrzeniu to to na pewno nie to. Cienie są bardzo naturalne, delikatne, ale da się stworzyć z nich coś fajnego na co dzień. Niestety jeśli popatrzy się na cenę jaka widnieje przy palecie to moim zdaniem jest to zdecydowanie za dużo jak na taką paletę. Warto czekać na promocje, jednak 50 zł to nadal dosyć jak na cienie ze słabym pigmentem sporo.

Cena: 78,99 zł

Żelowy mus – kolory Tokyo i Cannes

Jeśli jesteś sroką i uwielbiasz błyszczące cienie to z pewnością te przypadną Ci do gustu. Opakowanie jest nieduże i płaskie, zdobione w niebieskie mandale. Świetnie nadają się na jakiś wyjazd, bo wejdą do każdej kosmetyczki czy torebki. Odcień Tokyo to brąz nadający ładny, błyszczący efekt i delikatny odcień powiekom, a Cannes nadaje złotego wykończenia każdemu makijażowi. Mimo to cienie nie są bardzo kryjące i raczej służą jako błyskotki do oczu niż cienie o mocnej pigmentacji.

Konsystencja cieni jest sucha, ale bardzo dobrze się nakłada. Są bardziej zwarte (nie pylą) i nie opadają pod oczy, ale nie wytrzymują całego dnia na oku. Nie wiem dlaczego zostały one nazwane żelowym musem, bo musu pod żadnym względem nie przypominają.

Cena: 31,99 zł

Kredka do brwi – kolor Marilyn

Najlepsza kredka do brwi jaką miałam. Zakochałam się w niej już po pierwszym użyciu, jednak w miarę jej użytkowania, zaczęłam zauważać również jej wady. Na ten moment istnieją dwa kolory kredek – Marilyn przeznaczony dla osób o jaśniejszych włosach (blondynki, szatynki) i Audrey jako trochę ciemniejszy odcień (ciemne szatynki i brunetki). Kredka na końcu posiada szczoteczkę do rozczesania brwi.

Wielkim jej plusem jest to, że jest bardzo miękka, dzięki czemu świetnie się nią maluje. Nadaje delikatnego koloru i nawet jeśli za bardzo wyjedziemy nią i zapomnimy zetrzeć, to nie będzie to bardzo widoczne. Mimo to kredka trzyma się na brwiach praktycznie cały dzień. Super, że nie jest to plastikowa kredka do wykręcania, a normalna, zwykła kredka do temperowania. Niestety przez jej miękkość bardzo szybko się zużywa i nie wystarcza na długo. Dodatkowo dosyć często łamie się podczas temperowania. Ja po 3 miesiącach użytkowania utemperowałam już 1/3 kredki, choć nie używałam jej na co dzień. W każdym razie mega polecam ją każdej osobie do wypróbowania.

Cena: 33,99 zł

Mineralny podkład matujący – kolor French Vanilla

Najjaśniejszy kolor podkładu z całej kolekcji Rosie. Świetnie wtapia się w skórę i nadaje rzeczywiście matowego wykończenia, który po dodatkowym przypudrowaniu utrzymuje się naprawdę długo przy mojej mieszanej cerze. Nie zauważyłam, aby zapychał mimo, że używam go już 2 miesiące i nadal jestem nim zachwycona. Potrafi przetrwać cały dzień na mojej twarzy niezależnie od pogody. Nawet przy ciężkim treningu w wysokiej temperaturze wytrzymywał do samego wieczoru.

Świetnie się nakłada gąbeczką, ale myślę, że rękami również będzie ok. Określiłabym go jako bardzo naturalny podkład bez efektu maski o ładnym zapachu. Do tego kolor French Vanilla jest świetna dla bladziochów, dla których każdy podkład drogeryjny o kolorze Ivory jest za ciemny. Cena jest dosyć wysoka, ale warto poczekać na przecenę i kupić go za ok. 40 zł. Zdecydowanie mój największy hit wśród kosmetyków Rosie!

Cena: 62,99 zł

Dwustronna kredka do ust – kolor Young Wild & Free

Kredka spisuje się dobrze. Nie jest ona ani zbyt miękka ani zbyt twarda, taka w sam raz. Dzięki temu jest wydajna i starczy na długo. Kredka jest dwustronna – z jednej strony jest jasny róż, a z drugiej brudny róż. Ja najczęściej używam jej jasnego odcienia jako konturówkę, nie ważne czy róż na moich ustach jest ciemny (brudny)czy jasny – i tak kredki nie widać za bardzo.

Dużym plusem jest to, że nie jest ona automatyczna, dzięki czemu bez problemu można ją natemperować. Wyglądem trochę przypomina kredkę do brwi. Nie jest to jakiś spektakularny i urzekający produkt. Od tak, zwykła kredka, którą dobrze się pracuje.

Cena: 34,99 zł

Tym razem produktów, z których jestem naprawdę zadowolona jest więcej. Nie zmienia to faktu, że marka Rosie jest dosyć droga, a jakość kosmetyków nie zawsze idzie w parze z ceną. Podpowiem, że jeśli chcesz przetestować kosmetyki tej marki to czekaj na promocje z Kontigo Team. Część z nich jest naprawdę warta uwagi, ale zdecydowanie za cenę promocyjną. W kolejnej części opowiem Wam o reszcie kosmetyków lepszych i gorszych, które mam z Rosie i to już będzie ostatni post na temat tej marki. Czas zająć się również innymi produktami, których przez ten czas trochę się u mnie nazbierało 😉 Na moim profilu na instagramie możecie zobaczyć o czym już niebawem napiszę dla Was. Mam nadzieję, że w przyszły piątek uda mi się dodać kolejny post, więc…

Widzimy się następnym razem 🙂

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.