Jogurt do ciała i krem do rąk od Fluff

Hej kochani!

Już za kilka dni Wigilia. Wszystkie prezenty już kupione i popakowane? Dom posprzątany? Pierniczki zrobione? Ile potraw planujecie zrobić na tegoroczne święta i w jak dużej grupie będziecie spędzać święta? U mnie już prawie wszystko gotowe oprócz jedzenia, które niestety zajmuje chyba największą część czasu podczas świątecznych przygotowań. Jednak znalazłam chwilę, aby napisać dla Was nowego posta i (być może) zakończyć tematykę kosmetyków Fluff, które tak bardzo przypadły mi do gustu. Dlatego w dzisiejszym poście opowiem Wam o jogurcie do ciała Raspberries & Almonds oraz antybakteryjnym kremie do rąk Raspberry tej marki.

Jogurt do ciała

Ma on lekką konsystencję, jednak przy smarowaniu jest treściwy i widać białe ślady rozsmarowywania produktu. Szybko się wchłania i po tym nie pozostawia żadnych białych ani tłustych czy lepiących śladów. Dobrze sprawdza się wieczorem kiedy po kąpieli chcemy nawilżyć naszą skórę. Dzięki szybkiemu wchłanianiu nie wysmarujemy wszystkiego dookoła. Skóra po nim jest miękka i gładka przez długo, więc jestem z niego naprawdę zadowolona 🙂

Zapach to słodka malina z dodatkiem migdałów, który dodaje jeszcze więcej słodyczy całości. Utrzymuje się on dosyć długo, ale po wieczornym smarowaniu nie ma już śladu po zapachu rankiem. Raczej coś dla miłośników naprawdę słodkich, owocowych zapachów. Nie jest on świeży, więc jeśli poszukujecie jakiejś świeżości to nie tędy droga. Jedynym minusem, który zauważyłam w tym produkcie jest opakowanie – plastikowy kubeczek zakręcany na zakrętkę. Podczas podróży może się otworzyć i obsmarować inne rzeczy, dlatego należy wozić go zabezpieczonego foliowymi workami. Dodatkowo zakrętka nie zawsze łapie i niekiedy jest ona krzywo zakręcona i nie idzie jej wyprostować. Dobrze chociaż, że pomimo tego krzywego zakręcenia pojemniczek trzyma się i nie otworzy się nam przez przypadek przy lekkim przechyleniu. No i najważniejszym aspektem w tego typu produktach jest higiena tzn. produkt w kubeczku, do którego wkładamy ręce jest zawsze mniej higieniczny niż np. tubka. Producent z pewnością chciał w ten sposób odróżnić jogurt od śmietanki, o której pisałam TUTAJ.

Antybakteryjny krem do rąk

Jako kremomaniaczka musiałam mieć ten krem w swojej kolekcji. Całe różowe opakowanie na maxa mnie zachwyciło swoją słodkością – ciemny róż + rysowana malina to coś co trafiło w mój gust. Krem sam w sobie jest fajny, ale nie wyróżnia się jakoś specjalnie. Konsystencja jest przyjemna i szybko się wchłania. Przez długi czas moje ręce są nawilżone, ale nie tłuste. Zapach jest ładny, delikatny, nie drażniący i jest to raczej naturalna słodko-kwaśna malina bardzo różniąca się od jogurtu do ciała. Na początku po rozsmarowaniu jest on intensywny, ale po chwili się ulatnia i pozostaje tylko na rękach w delikatnym wydaniu. Mimo to powiedziałabym, że pachnie jak malinowe cukierki i to chyba najlepiej oddaje jego zapach.

Zaciekawiła mnie nazwa „antybakteryjny” na opakowaniu. Szczerze powiedziawszy nie wiem dlaczego nazwali go antybakteryjnym kremem, bo nie wydaje mi się, aby miał jakieś antybakteryjne działanie. Chyba w celu uatrakcyjnienia produktu w dobie koronawirusa, kiedy wszystko antybakteryjne jest na topie. Mimo to opakowanie, w którym się znajduje jest bardzo ładne i użyteczne. Dzięki tubie nie wprowadzamy zanieczyszczeń do środka, co jest olbrzymim plusem przy takich produktach. Jest to idealny produkt do torebki zwłaszcza w czasach powszechnych płynów dezynfekujących, które wysuszają ręce.

Dostępność i cena

Kosmetyki dostępne są w Rossmannie w najbardziej korzystnych cenach licząc dodatkowe koszty wysyłki z drogerii internetowych. Dodatkowo Rossmann często oferuje sporo promocji na te produkty, dlatego warto na nie poczekać. Cena regularna jogurtu do ciała to ok. 17 zł, a kremu do rąk to 9 zł (jednak w tym momencie kosztuje on 6 zł).

Podsumowanie

Jak wiecie lubię kosmetyki marki Fluff, a jogurt do ciała był tym pierwszym, który przekonał mnie do tej firmy. Pomimo paru mankamentów (opakowanie, chwytliwy tekst na opakowaniu) jak najbardziej polecam oba kosmetyki i oceniłabym je na 5. Kosmetyki świetnie spisują się na co dzień i mają świetne konsystencje. Do tego piękne zapachy sprawiają, że ich użytkowanie sprawia wielką przyjemność. Jeśli zastanawialiście się nad tymi produktami to bez wątpienia warto je kupić i lepiej poznać 😉

Trzymajcie się!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.