Na kolorowo czyli błyszczyki Rouge Edition Velvet od Bourjois

Witajcie kochani!

Przychodzę do Was z błyszczykami Rouge Edition Velvet od Bourjois.

Przez długi czas były to dla mnie prawie idealne matowe błyszczyki o kryciu szminki. Są naprawdę wyjątkowe, dlatego używałam ich parę lat i byłam bardzo zadowolona. Co mają one w sobie takiego, że tyle dziewczyn razem ze mną je pokochało? Czytajcie dalej a się dowiecie.

Co obiecuje producent?

Opis:

„Pomadka która zapewnia matowy efekt na ustach, intensywny kolor oraz 24 godzinną trwałość. Aplikator w formie gąbeczki pozwala nałożyć odpowiednią ilość formuły , a jego ścięta końcówka umożliwia precyzyjną i łatwą aplikację. W efekcie lekka i łatwo wchłaniająca się formuła pozostawia niewiarygodny efekt matowych i rozświetlonych ust. W ofercie Rouge Edition Velvet jest 8 matowych, nasyconych w pigmenty kolorów.”

Skład:

Ppg-3 hydrogenated castor oil, isononyl isononanoate, ethylhexyl palmitate, ozokerite, synthetic wax, hdi/trimethylol hexyllactone crosspolymer, hydrogenated coco glycerides, nylon-12, euphorbia cerifera cera, octyldodecanol, ethylhexyl hydroxystearate, cetearyl alcohol, phytosteryl/octyldodecyl lauroyl glutamate, copernicia cerifera cera.

Gama rodzajów:

Jest 8 odcieni tych błyszczyków dobrze ukazanych na obrazku.

Ja opowiem Wam o numerze 04, która jest dla mnie numerem jeden wśród kolorów na lato i używałam go najczęściej.

Co ja sądzę o tej pomadce?

Opakowanie

Opakowanie jest ładne, eleganckie i małe. Idealne do każdej torebki. Odkręcana część jest zawsze w kolorze błyszczyka.

Konsystencja

Świetna! Miękka i łatwa do rozprowadzenia po ustach. Są nieco płynne, ale już za moment zastygają na ustach i robią się matowe.

Działanie

Trwałość. Błyszczyk potrafi wytrzymać na ustach naprawdę długie godziny i w dodatku nie obciąża ust.

Mat. Już po chwili widzimy piękny matowy kolor.

Wysuszanie. Mazidła dające efekt matowy mają to do siebie, że wysuszają. Ten błyszczyk robi to naprawdę bardzo delikatnie. Dopiero po jakimś czasie zauważymy, że mamy trochę bardziej suche usta niż zwykle, ale nieznacznie. Oczywiście lepiej zapobiegać niż leczyć, więc polecam każdego wieczoru nakładać balsam nawilżający do ust.

Kolor

Błyszczyki są naprawdę dobrze napigmentowane i świetnie wyglądają. Oczywiście, kolor może się nieco różnic od tego na obrazku, ale nie są to błyszczyki przezroczyste czy prześwitujące. Ja posiadam 01 – Personne ne rouge, 02 – Frambourjoise oraz 04 – Peach Club i są to piękne, mocne kolory czyli takie jak lubię.

Wydajność

Są wydajne. Jeden błyszczyk wystarczał mi na pół roku stosowania każdego dnia, choć zazwyczaj kupowałam po dwa kolory i stosowałam zależnie od tego, który bardziej pasował do ubioru czy do mojego humoru.

Używanie

Błyszczyki posiadają ścięty aplikator, który ułatwia nakładanie. Maluje się nim naprawdę łatwo i przyjemnie. W ciągu dnia nie czuć, że jest on na ustach. Jeśli chcemy go zmyć to musimy trochę poszorować mokrą chusteczką, ale koniec końców osiągniemy to co zamierzamy.

Cena

Błyszczyk kosztuje 55,99 zł w Rossmannie, jednak w Internecie można go dopaść za 30,99 zł. Jak na tak dobry produkt to nie jest to jakaś bardzo wysoka cena.

Dostępność

Dostępność jest bardzo dobra. Można je spotkać w każdej drogerii, która posiada szafkę z kosmetykami Bourjois. W Internecie również nie problem je znaleźć.

Zalety

Wady

  • Dużo kolorów do wyboru – 8
  • Bardzo trwała
  • Matowy, dobrze napigmentowany kolor
  • Bardzo wydajna
  • Bardzo dobrze dostępna
  • Lekka konsystencja
  • Opakowanie – eleganckie
  • Średnia cena
  • Lekko wysusza usta

 

Podsumowanie

Produkt ten zasługuje na zasłużoną 5+. Jest naprawdę bardzo dobry. Jedynie można mu zarzucić to lekkie wysuszanie ust, ale da się to obejść dobrze je nawilżając w nocy. Cena nie jest mała, ale kupując inne tańsze zamienniki, które będą bublami to od razu lepiej zaopatrzyć się w niego nie wydając zbędnie pieniędzy.

Czy kupiłabym po raz kolejny ten produkt?

Kupowałam go naprawdę długo i posiadam trzy kolory, więc to chyba mówi samo za siebie. Czy wróciłabym do tego kosmetyku? Jeśli wycofaliby moją obecną pomadkę i akurat by mi się skończyła to z pewnością tak, bo wiem, że nie zawiodły mnie te błyszczyki.

 

A Wy wypróbowałyście już te błyszczyki kiedyś? Jakie są Wasze odczucia na ich temat? Pochwalcie się kolorami, jakie macie w swojej kosmetyczce bądź torebce.

 

Piszcie w komentarzach!

 

 

 

Facebook Comments

2 thoughts on “Na kolorowo czyli błyszczyki Rouge Edition Velvet od Bourjois

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.