Azjatycki tygrys czyli krem BB Super+ Beblesh Balm od Skin79

Witajcie kochani!

Dziś przychodzę do Was z najlepszymi produktami ze Skin79 według mnie. Jest nim krem BB Super+ Beblesh Balm w wersji pomarańczowej.

Jeśli chodzi o podkłady dostępne w drogeriach znanych marek typu Loreal, Rimmel, Maybelline czy inne to nigdy nie mogłam znaleźć idealnego odcienia dla siebie. Nawet najjaśniejszy odcień i tak był dla mnie za ciemny przez co robił brzydką ciemną maskę na twarzy. W dodatku strasznie brudziły ubrania, a po jakimś czasie podkłady te okropnie świeciły mi się na twarzy nie ważne czy nakładałam pod to krem czy nie.

Co ten krem BB ma w sobie takiego wspaniałego czego inne nie mają i dlaczego są tak sławne? Już tłumaczę.

Co obiecuje producent?

Opis:

„Europejki pokochały ORANGE za kolor, który jest najbardziej zbliżony do europejskich podkładów drogeryjnych, jednocześnie zachowując wszelkie właściwości azjatyckiego kosmetyku typu BB cream. Lekka formuła oraz żółte tony nadają skórze jednolity odcień, staje się gładka, świeża i promienna. Krem posiada kompleks regulujący pracę gruczołów łojowych, jest więc idealną propozycją na lato. Pomaga zachować zdrowy wygląd skóry, ponadto posiada wysoki filtr przeciwsłoneczny SPF50+PA+++. Wysoka zawartość naturalnych olejów utrzymuje skórę jędrną i nawilżoną, ekstrakty roślinne mają działanie przeciwzmarszczkowe. Fitosfingozyna wzmacnia barierę ochronną naskórka i działa kojąco na niedoskonałości, również przeciwdziała powstawaniu nowych wyprysków czy zaskórników. Cermidy uzupełniają barierę lipidową dzięki czemu wzrasta wilgotność w skórze.„*

*Opis dotyczący pomarańczowego kremu BB, inne rodzaje będą się różnić

Skład:

Water, titanium dioxide (77891), cyclopentasiloxane, ethylhexyl methoxycinnamate, dipropylene glycol, cyclohexasiloxane, phenyl trimethicone, zinc oxide (ci 77947), arbutin, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, dicaprylyl carbonate, sodium chloride, methyl methacrylate crosspolymer, glycerin, hexyl laurate, isoamyl p-methoxycinnamate, polygryceryl-4 isosterate, iron oxides (ci 77492), sorbitan isosterate, disterdimonium hectorite, dimethicone, cetyl dimethicone, aluminum hydroxide, stearic acid, trihydroxystearin, methylparaben, chlorphenesin, thriethoxycaprylylsilane, fragrance(parfum), iron oxides (ci 77491), iron oxides (ci 77499), propylparaben, disodium edta, adenosine, dimethicone/vinyl dimethicone crosspolymer, glycine soja (soybean) oil, tocopheryl acetate, helianthus annuus (sunflower) seed oil, getylene glycol, ethylhexyl palmitate, ascorbyl tetraisopalimate, bertholletia excelsa seed oil, hedera helix (ivy) extract, isopropyl myristate, royza sativa (rice) bran oil, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf oil, vinyl dimethicone/methicone silsequioxane crosspolymer,ceramid np, tribehenin, tocopheryl, linoelic acid, retinol, lycium chinese fruit extract, alkohol, centella asiatica extract, propylene glycol, caprylic/capric triglyceride, argania spinosa kernel oil, ascorbic acid, polypetide, dehydroacetic acid, hydrogenated lecithin, hydrolyzed collagen, saussurea involucrata extract, squalane, trehalose, ubiquinone, vitex agnus-castus extract, aloe barbadensis leaf extract, hordeum vulgare extract, morus alba bark extract, rosa canina fruit extract, avena sativa (oat) kernel extract, camellia sinensis leaf extract, cornus officinalis fruit extract, pearl powder, phytosphingosine, portulaca oleracea extract, lecithin, polmityol tripeptide-1, chamomilla recutita (matricaria) flower extract, citrus grandis (grapefruit) peel extract, citrus lemon (lemon) fruit extract, equisetum arvense extract, glycylrrhiza glabra (licorice) root extract, humulus lupulus (hops) extract, pinus sylvestris bud extract, pinus sylvestris cone extract, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract, thermus thermophillus ferment, cyclodextrin, caviar extract

Gama kolorów

Posiada naprawdę dużą gamę odcieni, więc każdy znajdzie coś dla siebie. I nie mówię tu tylko o młodych osobach z nieskazitelną cerą.

  • Zielony – odcień ziemisty, bardzo jasny, filtr SPF30+
  • Pomarańczowy – odcień żółty, jasny, filtr SPF50+
  • Różowy – odcień różowy, jasny, filtr SPF30+
  • Złoty – normalny, filtr SPF30+
  • Fioletowy – normalny, filtr SPF40+
  • Brązowy – ciemny, filtr SPF50+

Omówię drugi – pomarańczowy, ponieważ jego używam każdego dnia.

Co ja sądzę o tym kremie?

Pudełeczko

Jest to pomarańczowy szklany walec średnich rozmiarów. Na górze ma pompeczkę dzięki, której możemy wycisnąć tyle kremu ile potrzebujemy. Nie posiada żadnej blokady ani zamknięcia. Podróż z nim nie należy do najłatwiejszych.

Konsystencja

Bardzo miła. Dobrze rozprowadza się na twarzy i nie robi smug. Według mnie wystarczy pół pompeczki na całą twarz spokojnie, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Wystarczy poczekać chwilę, a już zaraz „stopi się” on z naszą twarzą i uzyskamy ładny efekt.

Działanie

Kremy te nie są matowe, dlatego potrzebują przypudrowania na koniec robienia makijażu, aby się nie świecić. Krem rzeczywiście wygładza skórę i sprawia, że jest jedwabiście miękka. Lekko rozjaśnia skórę powodując, że wygląda ona naprawdę dobrze. Mi osobiście bardzo pomógł w walce z zaskórnikami. Jeszcze żaden krem czy podkład nie uspokoił tak mojej skóry jak ten. Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe to nie mogę tego stwierdzić, ponieważ po prostu ich nie mam. Pomarańczowy krem posiada najwyższą ochronę przeciwsłoneczną SPF50+, dlatego nie mamy o co się martwić wychodząc z domu.

Brudzenie

Kiedy już „wtopi się” w naszą skórę, co zajmuje dosłownie chwilę to żadne ubieranie, przebieranie czy przymierzanie go nie ruszy, więc nie mamy się co obawiać o ubrania.

Zapach

Bezzapachowy

Wydajność

Posiadam swój krem BB od prawie roku używając go praktycznie każdego dnia i ciągle jest. Nie da się zobaczyć dokładnie ile, ale myślę, że spokojnie jeszcze przez parę miesięcy mi posłuży.

Używanie

Nakładanie jest łatwe, jednak jest jedna uwaga – uważajcie na ubrania. Krem bardzo ciężko się zmywa jeśli przypadkiem nam kropnie na spodnie czy bluzkę. Jeśli chodzi o wieczorne zmywanie to sama woda czy tonik nie usuną do końca tego kremu BB. Trzeba zastosować minimum piankę do twarzy bądź żel do mycia twarzy, aby wszystko zmyć.

Polecam również mój sposób – rozpuścić makijaż olejkiem myjącym, zmyć go wodą i umyć twarz pianką/żelem do mycia twarzy. Wtedy mamy największą pewność, że na naszej twarzy nie pozostał już ani ślad kremu BB i możemy się cieszyć czystą skórą.

Cena

Dosyć wysoka w stosunku do podkładów z europejskiej półki, bo za pełnowymiarowy krem zapłacimy 99 zł, co w stosunku azjatyckich kosmetyków wypada normalnie, jednak uważam, że to najlepiej zainwestowane pieniądze. Rozkładając to na czas, na który nam wystarczy W dodatku oficjalna strona Skin79 bardzo często robi promocje i przeceny, dzięki czemu możemy dorwać pełnowymiarowy krem nawet za 75 zł, co jest naprawdę wspaniałym wyjściem. Już teraz robiąc pierwsze zakupy istnieje kod rabatowy -5% na hasło: AZJA1

Istnieją również mniejsze tubki trzech odcieni – pomarańczowy, różowy i złoty, które kosztują 19,90 zł w promocji (cena regularna 30 zł) i wystarczają na ok. 3 miesiące. Idealne wyjście jeśli gdzieś jedziemy i nie chcemy brać wielkiego walca to taka nieduża tubka spokojnie wystarczy nam na cały wyjazd i jeszcze po nim.

Testery to super opcja dla poszukiwaczek swojego koloru tym bardziej, że każdy z odcieni wspomnianych powyżej są w opcji testera. Niewielki koszt – 2,50 zł, a wystarczy na parę dni.

Dostępność

Pełną listę można znaleźć na facebooku Skin79, gdzie można dorwać stacjonarnie ich kosmetyki (głównie drogerie Rossmann i Lilaróż). Jeśli szukamy kremu online to bardzo wiele drogerii internetowych posiada ten krem BB w swoim asortymencie. W dodatku tak jak wcześniej wspomniałam można go kupić na oficjalnej stronie sklepu Oficjalny sklep SKIN79. Zachęcam do zaglądania na ich fanpage, gdyż bardzo często można znaleźć wspaniałe przeceny bądź kody rabatowe i kupić jeszcze taniej.

 

Zalety

Wady

  • Dosyć duża gama kolorów – od ekstremalnie jasnych po ciemne
  • Miniaturki i testery w dobrej cenie + częste rabaty = niższe ceny
  • Bardzo wydajny
  • Świetna konsystencja – dobrze się nakłada rękami jak i pędzlem
  • Posiada filtr UV
  • Nie brudzi ubrań
  • Nie waży się na twarzy
  • Nie posiada zapachu
  • Normalna cena jeśli chodzi o produkty azjatyckie
  • Średnia dostępność stacjonarnie
  • Nie matowy. Potrzebuje przypudrowania
  • Zmywanie – nie zejdzie do końca tylko pod wpływem wody czy toniku

 

Podsumowanie

Jeśli szukacie kremu wydajnego i który pomoże Wam przy pielęgnacji skóry a zarazem będzie ładnie wyglądał na twarzy to jest to strzał w 10! Nie znajdziecie lepszego podkładu drogeryjnego, który pobiłby ten koreański krem. W dodatku dostęp do niego stacjonarnie cały czas rośnie, więc już niebawem nie będzie problemu go dostać w sklepie.

Czy kupiłabym po raz kolejny ten produkt?

Na pewno kiedy mi się skończy to zamówię kolejny. Jest to idealny krem BB dla mnie i nie wyobrażam sobie wymienić go na coś innego. Zawdzięczam mu lepszą kondycje mojej skóry, więc nie zamierzam go opuścić przez dłuższy czas. Wam również go polecam choćby do spróbowania w wersji mini bądź testera.

 

A jakie są Wasze odczucia co do pomarańczowego kremu BB od Skin79? Macie może jakieś tańsze zamienniki o podobnym bądź lepszym działaniu? A może myślicie wciąż nad kupnem tego produktu?

Piszcie w komentarzach!

Facebook Comments

1 thought on “Azjatycki tygrys czyli krem BB Super+ Beblesh Balm od Skin79

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.