Aloesowy szał All About Aloe

Hej kochani!

Dziś przychodzę do Was z kosmetykami marki All About Aloe – peelingiem i kremem do twarzy oraz żelem pod prysznic. Markę tą poznałam przypadkiem podczas promocji w Kontigo. Fajne ceny i dobre recenzje przekonały mnie do zakupu tych kosmetyków. Tym bardziej, że aloes w kosmetykach oznacza nawilżające, lekkie konsystencje, idealne zarówno dla wrażliwców, suchych cer, jak i mieszanych. Każdy z kosmetyków posiada prawie 100% czystego aloesu, dlatego zachęcona takim składem musiałam je wypróbować.

Przeczytajcie dalej jak wyglądała moja przygoda z tymi kosmetykami – czy wszystkie przypadły mi do gustu, czy znalazł się aloesowy „ktoś”, który nie zdobył mojego serca.

Peeling do twarzy

Jest to grubo mielony peeling z drobinek pestek moreli. Zawiera on różnego rodzaju oleje (ze słodkich migdałów, awokado i jojoba), dzięki czemu skóra jest miękka i wygładzona. Jest to delikatny peeling, jednak jeżeli masz bardzo wrażliwą cerę to może być trochę za mocny dla Ciebie. Dla cery normalnej, mieszanej czy tłustej świetnie się nadaje pozostawiając skórę oczyszczoną i nawilżoną. Zapach jest dosyć dziwny. Nie jest to zapach aloesu. Nie potrafię stwierdzić czym dokładnie pachnie.

Cena jest przyzwoita, tym bardziej, że bardzo często można go znaleźć na promocji i wtedy cena oscyluje nawet w graniach 13 zł.

Cena: 20,99 zł

Krem do twarzy

Krem zawiera aloes, olej ze słodkich migdałów i masło shea, dzięki czemu ma on odżywiać i wygładzać skórę. Niestety moim zdaniem nie nadaje się on dla cery tłustej i mieszanej w stronę tłustej. Masło shea nadaje tłustego wykończenia i pomimo, że krem ma dosyć lekką konsystencję to strasznie smuży przez zawartość tego składnika. Oczywiście, dla cery suchej może być świetny, ale dla cer tłustych nie sprawdzi się zwłaszcza na dzień pod makijaż. Ewentualnie może być używany jako odżywienie na noc, ale trzeba pamiętać, że nadal jest to dosyć ciężki krem dla takiej cery i nie może być używany zbyt często, bo może zapychać. Zapach jest ok, ale nie powiedziałabym, że pachnie jakoś bardzo aloesem.

Cena regularna jest do przyjęcia. Ok. 25 zł to nie jest dużo jak na krem do twarzy, ale często występuje on w promocji, dzięki czemu można go dopaść za ok. 18 zł.

Cena: 24,99 zł

Żel pod prysznic

Jest to miniaturka żelu pod prysznic, która świetnie nadaje się podczas podróży czy kiedy chcemy wypróbować ten żel. Ma on żelową konsystencje, która fajnie się pieni. Nie wysusza skóry, ale też nie zauważyłam, aby jakkolwiek nawilżał. Skóra jest po nim raczej… normalna. Jak po każdym zwykłym żelu pod prysznic. Zapach jest ładny, ale niestety szybko znika ze skóry.

Bez szału i jak na taką cenę za tak małą pojemność jest to dosyć sporo. Fajnie, że często można dopaść go na przecenie za 6 zł z groszami i wtedy warto go wypróbować, ale jak na 100 ml za 9 zł to nie jest jakaś mała kwota i super okazja.

Cena: 8,99 zł

Podsumowanie

Nie wiem jak sprawuje się reszta kosmetyków marki All About Aloe, ale wśród tych trzech kosmetyków, które kupiłam, jestem zadowolona w sumie z jednego – peelingu. Pasuje on do mojej cery, choć nie jest też nie wiadomo jakim świetnym produktem. Jest on ok, działa tak jak powinien działać, cena w promocji też jest w porządku i tyle. Jeśli nie macie skóry wrażliwej to polecam go wypróbować. Żel pod prysznic sprawuje się dobrze – jak żel. Nie ma co wymagać od niego cudów, ale dobrze myje i fajnie pachnie. Z kremu jestem zadowolona najmniej i nie sprawdza się za bardzo przy mojej cerze. Oczywiście, kupiłam go już to powoli go zużywam smarując twarz na noc raz na jakiś czas, ale nie kupiłabym go po raz kolejny i nie polecam go osobom, które nie mają skóry suchej.

Do usłyszenia niedługo!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.